Ale gdy zapytają, czy znałem jakiegoś Kowalskiego – a naprawdę wiedzą, że znałem i tego nie ukryję – wtedy nie ma sensu zaprzeczać.  To ta druga metoda, którą ojciec praktykował: mówi się straszne dyrdymały.

Tak, oczywiście, znałem Kowalskiego, poznałem go na Floriańskiej, w piękny słoneczny dzień, żadnej chmury na niebie, doskonale pamiętam, bo widzieliśmy się niedaleko domu, w którym mieszkała moja ciotka, a ona uwielbiała słońce… I oni to wszystko skrzętnie notują. Nigdy nie wiadomo, czy nie powiem czegoś ważnego. Tylko z tym ostrożnie, bo trzeba wiedzieć, co się mówi. Ojciec potrafił godzinami opowiadać  takie historie, to wszystko jest w aktach IPN.  
Ja tego nie stosowałem, bo mnie nie groziło bicie i tortury za odmawianie zeznań. To już były inne czasy.

Trzecia metoda to „rżnięcie głupa”.  Ja jestem studentem etnografii, zajmuję się tańcami ludowymi i nic nie rozumiem. 

Oczywiście to była bzdura, ale ogólnie prawdziwa. Studiowałem w Katedrze Etnografii UW i nie musiałem być mądry.  A że tańców ludowych nie lubiłem, to kto by o tym wiedział?  Cel był jeden: żeby nic z takich zeznań nie wynikało
i żeby nikogo nie obciążać.
 

Pomoc

Do sprawnego poruszania się po reportażu konieczne jest sterowanie klawiaturą lub myszką.

Gdy używasz klawiatury:
Tekst przewija się za pomocą strzałek góra-dół.
Slajdy przewijają się za pomocą strzałek w bok.

Gdy używasz myszki:
Tekst przewija się podczas scrollowania. Do następnego slajdu przechodzi się po dodatkowym przewinięciu lub po naciśnięciu klawisza „Czytaj Dalej”.

W trakcje trwania reportażu pojawiają się multimedia.
Dźwięk można wyłączyć i włączyć poprzez przycisk głośnika w prawym górnym rogu: Wyłącz/włącz dźwięk.

Na slajdach pojawiają się również opisy biograficzne w postaci małych, okrągłych zdjęć, umieszczonych z prawej strony ekranu. Opisy rozwijają się po kliknięciu w zdjęcie. Wychodzi się z nich za pomocą klawisza: Esc lub przez kliknięcie poza obszar tekstu.